Jeżeli ktoś planuje zakup nowego samochodu w tym roku, może mieć z tym poważny problem. Wszystko wskazuje na to, że wyprzedaży rocznika 2010 nie będzie u większości dealerów samochodowych. Sytuacja najgorzej wygląda w salonach niemieckich marek, których dziś już praktycznie nie kupimy. Dotyczy to nie tylko samochodów z tzw. „kratką”, ale również tych bez homologacji ciężarowej.
Przyczyn zaistnienia takiej sytuacji doszukiwać się możemy na pewno w obawach klientów przed likwidacją „kratki” obniżającej cenę auta o 22%. Właściciele firm kupują nawet nowe auta bez „kratki” aby później ją zainstalować i uzyskać zwrot podatku jeszcze w tym roku. Ponadto polskie samochody są cały czas bardzo chętnie kupowane przez naszych sąsiadów zza zachodniej granicy.
Pamiętać też należy, że od nowego roku obowiązuje nowa, ostrzejsza norma czystości spalin EURO5. Już od pewnego czasu koncerny samochodowe ostrzegają, że produkcja aut spełniających nową normę może być droższa nawet o 10%.
Nieosiągalne, na obecną chwile, są modele Volkswagena oraz Skody. Większość modeli Forda, BMW i Mercedesa nie są już dostępne. Pojedyncze modele są dostępne w salonach i często są to jedyne modele do kupna, prawie niemożliwe jest kupno dowolnie skonfigurowanego własnego samochodu.
Jeżeli jednak klient będzie zdecydowany na zakup danego modelu z konkretnym silnikiem i wersją wyposażenia musi liczyć się, że na dostawę może poczekać do marca 2011 roku. W niektórych przypadkach czas ten może przedłużyć nawet do pół roku.